Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Lubisz Diablo3.pl?

hazra (potocznie znani jako „ludzie-kozły”), podobnie jak zamieszkujące pustynne i górzyste tereny człekokształtne pantery Lacuni, przez dłuższy czas uznawani byli za naturalnych mieszkańców naszego świata. Ostatnio jednak, w moje posiadanie trafiły dowody całkowicie obalające przekonanie o naturalności genezy Khazra. Ich historia jest znacznie bardziej skomplikowana i niepokojąca niż którekolwiek z naszych poprzednich przypuszczeń.


Zgodnie ze starożytnymi rycinami, których przekazy z powodzeniem udało mi się przetłumaczyć, przodkowie Khazra byli ludźmi należącymi do rasy Umbaru, zamieszkującej gęste dżungle Torajan’u, w regionie wschodniego kontynentu znanego jako Teganze. W pewnym okresie odległej przeszłości, pięć klanów znanych później jako rzeczone Khazra, emigrowało w wyższe partie terenu i poczęło rozwijać się w kierunkach odmiennych od klanów pozostawionych za sobą. Żyli we względnym pokoju i rozpoczęli przemianę ze społeczności łowiecko-zbierackiej, w uprawną. Ten stan rzeczy uległ dramatycznej zmianie po spotkaniu Khazra z magami Vizjerei, około dwóch tysięcy lat temu (o ile moje tłumaczenia są poprawne).

Był to okres kulminacyjny Wojen Czarnoksięskich Klanów (Mage Clan Wars) i nawet potężny klan Vizjerei, demonstrował oznaki zmęczenia przeciągającym się konfliktem. Pewien odłam Vizjerei, zdecydował o stworzeniu armii opętanych przez demony nieszczęśników a pokojowe klany Umbaru, zdawały się spełniać wymagania dla tegoż procederu. Nie są znane okoliczności pierwszego kontaktu między Umbaru a Vizjerei, jednak na przestrzeni następnej dekady, część z przyszłych klanów Khazra, odwróciła się od pokojowego życia swoich ziomków i podjęła otwartą wojnę z magami. Z pewnością stanowiło to odpowiedź na transformacje ich braci w dzikie, podobne do kozłów kreatury, których to mutacji sprawcami, byli naturalnie przedstawiciele Vizjerei.

Choć jak na standardy magów były prymitywne, dzięki przewadze w znajomości terenu i czystej zajadłości, klany Umbaru zademonstrowały zdolność odpierania ataków Vizjerei. Ten stan nie mógł jednak trwać wiecznie. Dekady barbarzyńskiego konfliktu, odcisnęły piętno na kulturze i umysłach Umbaru, wypierając zeń wszystko, prócz czystej rządzy pokonania swojego adwersarza.

Pomimo deficytu szczegółowych przekazów na temat dalszego rozwoju sytuacji, udało mi się z przekonaniem ustalić, że w pewnym momencie na przestrzeni kolejnych dwustu lat, Khazra zdecydowali się wykorzystać moce Vizjerei przeciwko nim. By to osiągnąć, klany skupiły się na próbach pochwycenia i zmuszania jednego z magów do posłuszeństwa. W końcu udało im się brutalnie wymusić na jednym ze schwytanych magów pomoc, nie tylko w odzyskaniu kontroli nad swoimi przemienionymi braćmi, ale także dopełnieniu transformacji na całości ich ludu, celem całkowitego wyparcia Vizjerei z Teganze.

Przedsięwzięta strategia, choć skuteczna, swoje kosztowała. W zamian za pozyskaną nieczystą moc, Khazra zostali poddani woli demona Zagraala (pragnę zaznaczyć, iż używając terminu demon, ani nie uznaję ani nie odrzucam teorii Gorejących Piekieł; zwyczajnie stosuję go tu w jego oryginalnym znaczeniu: opisu istoty o przewrotnym i nikczemnym charakterze). Stali się rozwścieczonymi maruderami, najeżdżającymi wioski i karawany ku zaspokojeniu swej żądzy krwi i konieczności składania częstej ofiary swemu demonicznemu suzerenowi. W tym też czasie, stali się powszechnie znani pod wspomnianym tu nieraz określeniem Khazra, który w przybliżonym tłumaczeniu z dialektu Umbaru, oznacza „diabła” lub „demona”.

Po latach terroru, ich dawni bracia, Umbaru z dolnego Teganze, wysłali swoich świętych wojowniczych szamanów w celu zlikwidowania zagrożenia Khazra dla regionu. Napełnieni nadprzyrodzoną mocą, szamani kładli pokosem całe zastępy Khazra, aż przyszło im zmierzyć się z samym Zagraal’em. W legendarnym już dzisiaj starciu, dzielni bohaterowie walczyli do ostatniego człowieka, nim w końcu udało im się powalić demona.

Khazra nie przestali wojować z ludzkością, jednak bez źródła swej demonicznej mocy, stali się słabi. Prócz chwilowego, niewyjaśnionego do końca skoku w aktywności jakieś dwadzieścia lat temu, dawna furia z czasem zupełnie opuściła ich wynaturzone ciała, pozostawiając znane nam dzisiaj niemrawe, złamane istoty.

Uzupełnienie: Badając zróżnicowaną wrogą człowiekowi faunę, z którą podróżnikom często przychodzi się spotykać podczas swoich zajęć, dowiedziałem się o domniemanym odzyskaniu przez Khazra części dawnego wigoru i siły, implikującego ponowienie okrutnych ataków na ludzi. W momencie redakcji tego tekstu, powyższe doniesienia pozostają jednak wciąż niepotwierdzone, przez jakiekolwiek wiarygodne źródła.

O autorze.

Abd al-Hazir jest cenionym dżentelmenem, historykiem oraz uczonym. Ostatnio podjął się niespotykanego zadania: zbadania, klasyfikacji i złożenia w całość, informacji o unikalnych miejscach i istotach zamieszkujących nasz świat

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 21.10.2010 10:39
Autor:
Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

Skomentuj wpis.

ERROR: si-captcha.php plugin: GD image support not detected in PHP!

Contact your web host and ask them to enable GD image support for PHP.

ERROR: si-captcha.php plugin: imagepng function not detected in PHP!

Contact your web host and ask them to enable imagepng for PHP.