Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Lubisz Diablo3.pl?

ultyści mnie znaleźli. Pojąłem to znajdując dziś rano zakrwawiony, zakrzywiony nóż, wbity w moje drzwi. Całe miesiące spędziłem na próbach oswobodzenia się z gorączkowych wizji, zamęczających mnie bez ustanku od tego pamiętnego spotkania, skromne kilka miesięcy temu – bez skutku. A teraz wiedzą kim jestem i gdzie jestem.

Nocą, w głębokiej puszczy, panuje zapierająca dech, absolutna ciemność. Biorąc to pod uwagę przedzierając się przez gęste lasy wokół Tristram, gdy z pomiędzy czarnych drzew począł się wynurzać odległy blask ogniska, z wielką przyjemnością powitałem kompanię krewnych mi podróżników. Jednak zbliżając się, poczułem jak coś znacznie mroczniejszego od okrytego nocą lasu, poczęło po mnie pełzać. Tak przerażające było to uczucie, iż już chciałem zawrócić, gdy zawodzący śpiew sięgnął mych uszu, pchając mnie naprzód. Składam dzięki opatrzności, która pobłogosławiła mnie umysłem, zatrzymującym me nogi, przed wkroczeniem w piekielne źródło tego zawodzenia. Znalazłem dobry punkt obserwacyjny, z którego mogłem dokładnie przyjrzeć się przesiece, brutalnie wyrwanej z głębin lasu.

 

Wtedy też, pierwszy raz dane mi było ujrzeć Mrocznych Kultystów, rozstawionych tu w okręgu. Pochodnie rzucały blade światło na rozgrywającą się przed moimi oczami makabrę, tańczące z wiatrem po ich jaskrawych, pokrytych runami szatach. Słyszałem wcześniej opowieści o tych zakapturzonych kultystach oraz ich zdeprawowanych rytuałach i muszę przyznać, że ich widok wywołał we mnie pewną dozę zainteresowania. W miarę narastającego buczenia ich śpiewu, planowałem wycofać się nim spostrzegą moją obecność, jednak nim to zrobiłem, moją uwagę przykuł wprowadzany właśnie blady ochotnik o pustych oczach. Nie miałem pewności, czy był ograniczony umysłowo, porwany przez religijny trans, czy zwyczajnie odurzony jakimiś specyfikami, nie mógł jednak przy zdrowych zmysłach klękać w środku tego zawodzącego basowym śpiewem kręgu.

Zawodzenie ucichło, gdy lider zebrania z twarzą zacienioną wysokim kapturem, wystąpił z kręgu i począł intonować rytuał w jakiejś niezrozumiałej mowie. Wielki, umięśniony i odziany w skórzaną maskę kultysta, założył ofierze czarny, pozbawiony otworów na oczy kaptur, po czym z sakwy dobył długi na stopę kolec. Próbowałem znaleźć jakieś przeznaczenie dla tego przeklętego gwoździa, gdy dojrzałem w jego drugiej dłoni, kolosalny styksowy młot. W jednym zwinnym ruchu, uniósł oręż nad swą głowę, po czym zaciekłym ciosem wbił gwóźdź w plecy składanego w ofierze młodzieńca. Ja prawie zawyłem… ale ofiara nie wydała z siebie nawet piśnięcia.

Gdy szykowali się do wbicia kolejnego kolca, pojąłem, że nie dam rady dalej patrzeć. Wzdrygnąłem się na myśl o takich kolcach, zatapiających się z mocą w moim ciele w wypadku schwytania. Odwróciłem wzrok, słysząc skrzypliwy dźwięk wbijanego w ciało gwoździa. Oczyma natrafiłem na odzienie przewodzącego kultysty. Zawiłe znaki runiczne zdobiące jego szaty, falowały i wirowały w mdlącym me wnętrzności tańcu. Wciąż patrząc, w przerażeniu, czułem jak kruszy się mój zdrowy rozsądek. Począłem się wycofywać z przed rozgrywającego się przede mną, pokrętnego spektaklu, zmuszając się do powolnych, cichych ruchów, podczas gdy mój umysł, rwał mnie do panicznej ucieczki. Nie mogąc się już dłużej opanować, wystrzeliłem do pełnego biegu, nie myśląc już o wydawanych tym faktem dźwiękach. Biegłem póki nie upadłem. Potem, gdy tylko zdołałem się podnieść, biegłem dalej.

Całkiem niedawno, pisałem o moim rozczarowaniu brakiem namacalnych potworności w Nowym Tristram, których można się było z przekonaniem spodziewać po jego renomie. Żałuje teraz, że kusiłem los moimi nieprzemyślanymi słowami. Rozczarowanie jest znacznie leprze od całkowitej grozy a tym, co uświadczyłem tej nocy, była czysta groza.

Od powrotu do domu, prowadziłem gorączkowe badania nad tymi jarzmiącymi demony kultystami, w staraniu przekonania się, że to co widziałem, nie był tym czym myślę że było. Jednak każda szeptana, wzbudzająca strach opowieść, tylko wzmagała przepełniający mnie dreszcz. Nie wiem które z moich działań tej nocy ich zaalarmowało, w każdym razie moje najgorsze obawy się sprawdziły. Zostałem naznaczony.

Jest to ostatni znany zapis Abd al-Hazir’a. Znany ze swojej kompilacji dziwów i wspaniałości naszego unikalnego świata, zaginał nieszczęśliwie w zeszłym roku.

O autorze.

Abd al-Hazir jest cenionym dżentelmenem, historykiem oraz uczonym. Ostatnio podjął się niespotykanego zadania: zbadania, klasyfikacji i złożenia w całość, informacji o unikalnych miejscach i istotach zamieszkujących nasz świat

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 21.10.2010 11:23
Autor:
Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

Jeden komentarz to “Mroczni Kultyści”

  1. Sebho says:

    Błąd w tekście – „leprze”

Skomentuj wpis.

ERROR: si-captcha.php plugin: GD image support not detected in PHP!

Contact your web host and ask them to enable GD image support for PHP.

ERROR: si-captcha.php plugin: imagepng function not detected in PHP!

Contact your web host and ask them to enable imagepng for PHP.