Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Filtruj newsy: Wszystkie Newsy Blizzard Newsy Diablo3.com Newsy Diablo3.pl
Czekasz na PvP w Diablo 3? My również!

D3 vs. D2 – Raz jeszcze

Wraz z nieubłaganie już nadchodzącą premierą D3, zaczynają przypominać o sobie demony przeszłych scysji twardogłowych fanów D2 z deweloperami D3. Niejaki RebeL musiał chyba przeoczyć te wszystkie forumowe wojny i hektolitry Bashiok'owego fingerfuel, spalone na powtarzające się próby przekonania fanów do racjonalnego podejścia do tematu oczywistej odmienności D3 od D2. Przytoczę tylko tą część jego obszernego posta, która najjaśniej omawia jego zażenowanie i ogólny, rozeźlony nastrój (wytłuszczenia należą do autora tekstu):

Usłyszałem od kumpla, że D3 już jest za rogiem, więc przeczesałem sieć w poszukiwaniu informacji na ten temat i znalazłem szokujące rewelacje, które wywołały konsternację: "co za ludzie robią dzisiaj te gry?"

[...]

Jeszcze bardziej martwią mnie słowa samego community managera, który zdaje się wierzyć, że 60 JEST lepsze niż 99 (dla ekipy deweloperskiej? PEWNIE! Dla graczy i wzrostu ich postaci? Powinni bardziej się nad tym zastanowić!)

Nie mówiąc już o innych, szokujących oświadczeniach:

“Przygoda zdobywania poziomów zawsze musi się gdzieś skończyć, ponieważ jądrem gry jest polowanie na przedmioty.”
“Ilość poziomów nie równa się ilości zawartości, jako że celujemy w grę dłuższą niż Diablo II.”
"Limit poziomów w pierwszym Diablo to 50. Limit na poziomie 99, nie jest jakąś istotną charakterystyką serii."

Ciekaw jestem, jakie podejście do graczy i rozwijania serii ma reszta ekipy.

Na dłuższą metę, to mechanika stanowi serce gry, dzięki niej oddycha i to ona utrzymuje ją przy życiu, zapewniając zainteresowanie graczy. Nie chodzi o polowanie na przedmioty ani o dodatkową zawartość.

D2 było/jest świetną grą, ze względu na swoją mechanikę. Miała bardzo duży poziom złożoności, który pozwalał na bardzo dużo wariacji i dywersyfikacji. Cały czas się uczyliśmy, planowaliśmy, min/maxowaliśmy, liczyliśmy, przebudowywaliśmy, ulepszaliśmy, stroiliśmy, eksperymentowaliśmy, stosując zróżnicowane podejścia i strategie.

(Mam tu na myśli wszystkie różnicujące aspekty oferowane przez grę, takie jak % na zablokowanie obrażeń przez tarczę, synergie, redukcje obrażeń lub zróżnicowane spawny potworów. Nie grałem w betę D3, jednak wydaje mi się, że porównując listę zmiennych D2 do listy D3, to ostatnie rozpłacze się ze wstydu)

Jeśli D3 nie PRZEBIJE zróżnicowania D2, lub jeśli nawet się z nim nie ZRÓWNA (czego właśnie się boję), cóż... zastawiam się... czy czasem nie było już gotowej podstawy do wykorzystania? Dlaczego z niej rezygnować, wprowadzając nowości, które bledną w porównaniu? Jest tu jakiś sens? :/

Patrząc na ten wątek, cieszę się, że te wszystkie nasze wyjaśnienia do większości z was trafiły. Nie jestem pewien, czy da się powiedzieć na temat więcej, niż powiedzieliśmy do tej pory. Jeśli ktoś jeszcze nie jest przekonany, nie jestem pewien, czy powtarzanie moich własnych wypowiedzi coś tu zdziała, muszę jednak spróbować. Coby wyszczególnić główne wątki, takie, jakimi je widzę...

Limit 60 poziomu:

- Skoncentrowana Fajność - To jest mantra designu Blizzard'a, którą osiągamy niższym limitem poziomów. Mając mniej poziomów możemy się upewnić, że każdy z nich nabiera wartości. W Diablo II miałeś 99 poziomów. Każdy z nich był małym krokiem naprzód w mocy gracza, kiedy jednak przyszło co do czego, dobijając do okolic 80 poziomu, przebiłeś już poziomem wszystko, co gra miała do zaoferowania, ułatwiając farmowanie.

- Osiągnięcia - Czy będzie w ogóle zwracać na nie uwagę, czy nie, osiągnięcia zapewniają lepszą, widoczną i nawet namacalną formę nagrody za zainwestowany czas, niż nierówne benefity po drodze do 99 poziomu. Diablo II miało jedno osiągnięcie i było to dobicie do 99 poziomu. Było to osiągnięcie dlatego, że nie oferowało żadnej rzeczywistej mocy, jednak zdobywało się je, celem pochwalenia się zainwestowanym czasem. W Diablo III mamy setki osiągnięć do zdobycia.

- Zawartość - Dobicie do 60 poziomu powinno ci zająć tyle, ile potrwa przejście gry od zera, aż do końca zabawy na poziomie trudności Piekło. To jest bardzo dobra progresja, ponieważ kiedy już się ona dla ciebie zakończy i przejdziesz w fazę farmowania, będziesz akurat na ostatnim poziomie. Nie wydaje nam się, by istniały jakiekolwiek korzyści z umożliwiania graczom przebicia poziomem postaci reszty zawartości gry i po prawdzie, bezpośrednio przeczy to założeniu zawsze-trudnego poziomu trudności Inferno.

- Poziom Trudności - Z mniejszą ilością poziomów i skończonym limitem, do którego gracze dobiją wraz końcem Piekła, możemy dostroić grę tak, by zawsze była trudna (szczególnie ważne dla Inferno), ponieważ nie pozwalamy wam przebić poziomem nawet najtrudniejszej zawartości.

Co do braku punktów statystyk - http://www.youtube.com/watch?v=WuKvxab1kBk

Czy możesz wyjaśnić, co rozumiesz przez "Namacalną Nagrodę", kiedy mówisz o osiągnięciach? To chyba trochę przeczy idei systemu osiągnięć. Nie masz mieć z tego nic więcej, prócz praw do przechwałek.

Nie mamy żadnych planów na połączenie systemu osiągnięć w naszych grach z mocą gracza czy jego progresją. Mamy jednak namacalne nagrody, takie jak tytuły, wierzchowce i chowańce w World of Warcraft, portrety w StarCraft II oraz możliwości dostosowywania swojego proporca w Diablo III, na czym z pewnością nie koniec.

Bardziej filozoficzne pytanie.
Czy kiedykolwiek was kusiło, żeby zupełnie pozbyć się systemu poziomów? Powrócić do stylu rozgrywki z Mega Man'a i tamtejszego zdobywania umiejętności (zabijając bossów)? Nie możesz założyć X fantu albo użyć Y runy, jeśli nie masz Z osiągnięcia (zabić bossa danego aktu)?

Nigdy nic takiego nie obiło mi się o uszy. Poziomy są bardzo istotną, rozpoznawalną i potężną oznaką progresji. Osobiście nawet by się kłócił, że stanowią definicję gry RPG.

Czy takie rzeczy jak te "skrzydła anioła" (edycja kolekcjonerska) byłaby brana pod uwagę, jako osiągnięcie?
Na przykład, za jakieś osiągniecie dostawałbyś skrzydła diabła lub kopyta (zostawiające płonące odciski).

Nie będziemy wydawać skrzydeł z EK innymi metodami, z pewnością jednak mogą się pojawić kosmetyczne nagrody za osiągnięcia.

Wszyscy już się właściwie zdążyli pogodzić z Diablo 3 nieortodoksyjnym względem poprzednich części, aż tu nagle:

No ale, przynajmniej dzięki temu Bash powiedział kilka słów o osiągnięciach, a dawno na ten temat nic nie było. Swoją drogą, wydaje mi się, że Niebiescy powinni właśnie bardziej pójść w stronę kosmetycznych nagród za osiągnięcia, bezpośrednio wpływających na wygląd postaci, niż bawić się w odpicowywanie jakiegoś proporca.

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 04.01.2012 19:54

Bądź na bieżąco z wszystkimi wydarzeniami ze świata Diablo 3!

Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

2 komentarze to “D3 vs. D2 – Raz jeszcze”

  1. Crn says:

    Nieskończona głupota Basioka nie zna granic. Lanie wody nic poza tym. Najgorsze jest to, że blizard wie lepiej czego chcą gracze niż sami gracze. Po przejściu piekłą będziemy już na przedostatnim levelu, tzn, że ostatni level wbijemy bez problemu na inferno … a później ja siępytam co? Farmienie samych itemów ? Blizardy chyba jest za bardzo naiwny, że ludzie będą grać tylko i wyłącznie dla przedmiotów, po co komu grać skoro nie widać progresu postaci ? Skończą się Bossruny bo po co będzie się je ubijać, może 20% graczy będzie aktywnie farmiła i sprzedawała przedmioty.

  2. TBC says:

    Odpowiedź na 60 lvl jest prosta -> Bo będą wydawać dodatki, które będą podnosić max lvl postaci. Tyle, czysty rachunek ekonomiczny 🙂

Skomentuj wpis.