Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Filtruj newsy: Wszystkie Newsy Blizzard Newsy Diablo3.com Newsy Diablo3.pl
Czekasz na PvP w Diablo 3? My również!

Reperkusje Tweet’ów Zarhym’a

Zarhym trochę namieszał swoimi ostatnimi Tweet'ami, które idealnie wstrzeliły się w jeszcze wiszący w powietrzu kurz po zabawach z datą premiery w wykonaniu BestBuy oraz działających na wyobraźnię plotkach z diablo.incgamers. Jak zwykle w tego typu przypadkach, fani spodziewali się jednego z dwojga: albo całe zamieszanie doprowadziłoby w końcu do podania daty premiery, albo (i to najlepsze) to samym fanom na własną rękę uda się wydedukować datę premiery z dostępnych im danych, którą następnie - nie mając wyboru - Blizzard musiałby zatwierdzić... Takie przynajmniej odnoszę wrażenie, obserwując to całe zamieszanie.

Zarhym postanowił włączyć się do dyskusji z zażenowanymi fanami (z miejsca ostrzegam - istotnych rzeczy tu w zasadzie brak):

"Mamy duże spotkanie... O niczym. HA. Zasypmy tym nasze Twitter'y. Potem możemy najważniejsze rzeczy w przyszłym tygodniu ogłaszać. One też nic nie znaczą. Znowu was mamy, lojalni klienci. Smacznego."

(Tłumaczenie z Twitter'a/Blue postów)

Jeśli nie macie niczego ważnego do powiedzenia, bardzo was proszę, wyświadczcie nam przysługę i nie mówcie nic. Nie naprowadzajcie nas na niepotwierdzone rzeczy. Nie odpowiadajcie na posty pozbawione sensu. Zostańcie przy informacjach, które uważacie za niezbędne dla społeczności a w moim przekonaniu, cały ten proces czekania dla wszystkich stanie się łatwiejszy do zniesienia.

PS. Niech to znowu nie będą cztery lata od inauguracji do premiery, k? Jakkolwiek nie byłoby to skomplikowane, nie ma bata, by aż tak długo trwało zaprogramowanie hack and slash'a (biorąc pod uwagę, jak dużo już było robione cztery lata temu).

Jeśli na naszych osobistych Twitter'ach szukasz informacji, które mogłyby ci pomóc w ustaleniu daty premiery Diablo III, zawiedziesz się.

Zakładam, że odnosisz się tu do mojego tweet'a o "dużym spotkaniu". Mam cały szereg spotkań każdego dnia i akurat tego poniedziałkowego poranka, miałem ochotę się powygłupiać na swoim osobistym kanale. Czy wyszło z tego cokolwiek informacyjnego czy oświecającego? Nie. Czy była jakakolwiek wzmianka, że to spotkanie miało cokolwiek wspólnego z pracami nad czy premierą Diablo III? Nie. (Bo taka jest prawda.) Czy czasami zdarza mi sie tweet'ować o pogodzie, ładnych kotach, kamieniach na ziemi czy innych losowych sprawach, zupełnie nie zbliżających was do trzymania w ręku kopii wyczekiwanej gry? Pewnie, że tak.

Jeśli nie macie niczego ważnego do powiedzenia, bardzo was proszę, wyświadczcie nam przysługę i nie mówcie nic.

Jako że wszystko, o czym wspomniałeś w OP zostało wzięte z Twitter'a, zakładam, że prosisz nas, byśmy nie używali swoich osobistych kont w serwisach społecznościowych do komunikowania się z kimkolwiek, dopóki nasza firma nie zapowie daty premiery Diablo III.

Problem polega na tym, że jesteśmy ludźmi. Używamy serwisów społecznościowych do porozumiewania się z innymi na temat codziennych spraw, bez znaczenia czy w jakikolwiek sposób odnosi się to do naszej pracy.

Jeśli chcesz śledzić nasze wypowiedzi, super. Jeśli jednak odnosisz wrażenie, że każdy post mający jakikolwiek związek z naszą pracą, choć nie będący żadną rewelacją na temat statusu Diablo III, jest w istocie próbą zwodzenia was, czy kuszenia... cóż, jesteś szalony... i co najmniej tak napalony na premierę jak my. 🙂

Nie, niczego nie wymagam. Sugeruję, że kiedy sprawa tyczy się daty premiery danego produktu, nie powinno się ogłaszać spotkania biznesowego odnośnie tegoż produktu, nawet oficjalnymi kanałami, o ile nie ma się żadnych informacji z tym związanych, którymi można się podzielić ze społecznością. 

Po przeczytaniu tego posta, trochę już się pogubiłem. Masz może link do informacji o spotkaniu biznesowym odnośnie premiery danego produktu, która ujrzała światło dzienne za pomocą naszych oficjalnych kanałów?

Jestem przekonany, że coś takiego zwyczajnie nie istnieje. Wygląda na to, że ty, lub ktoś, kto ci to powiedział, wypełnił sobie sporo luk i zrobił to niepoprawnie.

Mówienie "MAMY DUŻE SPOTKANIE I TAK, JEST ONO NA TEMAT DIABLO 3!!!1" na twitte'rze, nie jest wcale kuszeniem? Kiedy wszyscy sobie z głowy włosy wyrywają, aby dowiedzieć się, kiedy gra wreszcie wyjdzie? (4 miesiące po tym, jak obwieszczono, że gra jest w fazie polerowania).

Po pierwsze, trochę chyba przeinaczyłeś to, co rzeczywiście było powiedziane. Po drugie, jestem menadżerem społeczności. Wydaje mi się, że nie zdajecie sobie sprawy ile ja mam spotkań odnośnie Diablo III, które zupełnie nie mają żadnego związku z jego datą premiery. Robimy co w naszej mocy, by planować nasze ogłoszenia i dodawać nową zawartość na stronach zgodnie z rozkładem jazdy, podawanym nam przez pozostałe oddziały.

Całkiem sporo ludzi pracuje w Blizzar'dzie i wielu z nich, nie pracuje przy Diablo III. Podobnie, jest też sporo ludzi (jak ja), którzy do pewnego stopnia przy Diablo III pracują, jednak nie przy tym, o czym koniecznie chcielibyście się teraz dowiedzieć więcej.

Skoro mój post o byciu na spotkaniu okazał się tak straszliwie kuszący, powiem wam o nim trochę więcej. W pomieszczeniu było sześć osób, które dyskutowały o funkcjonalności i rozmieszczeniu zawartości kilku stron internetowych, tekstach jeszcze do nich potrzebnych oraz najlepszych metodach na lokalizację językową tychże tekstów.

Proszę, zapanujcie nad swoim podnieceniem. :p

Uwaga na spoilery: jutro też mamy spotkanie z Jay'em Wilson'em i innymi głównymi deweloperami Diablo III (jak w każdy czwartek). Jedno pytanie, które z całą pewnością nie zostanie wypowiedziane: kiedy zamierzamy grę wydać? Miast tego, będziemy się ich pytać nad jakimi fajnymi rzeczami teraz pracują, które uczynią grę jeszcze lepszą.

Chcemy już grać tak bardzo jak wy, jednak nie zamierzamy poświęcić jakości lub implementować nie do końca sprawdzone systemy tylko po to, by szybciej wsadzić wam grę do ręki. Gra musi być warta znajdowania się w waszych rękach.

Do tego się wszyscy odnoszą. Co do rzetelności tej strony, nie jestem pewien.

http://diablo.incgamers.com/blog/comments/release-date-decided

"Choć Tweet nie jest dokładny, można już spekulować, że podejmowane są decyzje mające ustalić datę premiery oraz jej zapowiedź."

Ugh. Spekuluję, że tak ślepa spekulacja wygenerowała sporo odwiedzin strony.

No to Zarhym powiedz, czy w takim razie mamy się nie spodziewać żadnych informacji odnośnie Diablo 3 w nadchodzących tygodniach?

Wcale nie. Na publikację czeka post Jay'a Wilson'a, który bardzo dobrze objaśnia to, nad czy teraz pracujemy. Chcemy poinformować was o aktualnym stanie niektórych systemów, nad którymi jeszcze pracujemy. Prawdopodobnie, chwilę później pojawi się aktualizacja na serwerach beta a samego posta, możecie się spodziewać pod koniec przyszłego tygodnia.

Zdajecie sobie sprawę, że wszystko, co publikujecie na twitte'rze, kończy jako post na tych forach? Przez co tacy ludzie jak ja, którzy nigdy nie sprawdzają twojego Twitter'a, wchodzą na forum i widzą temat o tytule "dzisiaj spotkanie odnośnie daty premiery", po czym bez sensu robią sobie nadzieje.

Zgadzam się z OP. Jeśli nie macie do obwieszczenia niczego ważnego, nie udzielajcie się w ogóle. Przecież to nie jest tak, że wy nie wiecie, iż każda osoba odwiedzająca te fora szuka daty premiery, a karmienie jej takimi wskazówkami, wkurza ją, gdy okazuje się, że do niczego nie prowadzą.

Skoro zdajecie sobie sprawę, że ludzie rozdmuchają nawet najmniejsze z waszych wypowiedzi, po co w ogóle im to umożliwiać?

Niczego na Twitte'rze nie ogłaszam. Piszę o losowych sprawach z mojego życia i udaję, że ludzi to obchodzi. Jeśli wspomnę, że jestem na spotkaniu i potwierdzę, że tyczy się ono Diablo III, nie odstąpię od tego tylko dlatego, że kilku bloggerów zdecydowało się zrobić wokół tego spekulacyjny szum. Tutaj już prędzej można powiedzieć, że "nie było niczego wartego ogłaszania".

Jeśli wydaje ci się, że Bashiok golący swoją brodę stanowi jakiś kosmiczny znak przesunięcia premiery Diablo III poza jakąś datę, której nigdy żeśmy wcześniej nie potwierdzili, szykuj się na duży zawód. Nasze żywota nie kręcą się wokół postępów przy Diablo III. Czasami coś innego w życiu robimy - i piszemy o tych rzeczach - nawet jeśli nie pasują do głównej układanki, która musi być ułożona, cobyście dostali grę w soje ręce.

Akurat w tym Twee'cie mamy potwierdzenie, że cokolwiek było dyskutowane na tym spotkaniu, było związane z Diablo III (przez co w jakiś sposób miało związek z pracami nad Diablo III).
https://twitter.com/#!/talkingcongas/status/156454941446250498

Nie. Spotkanie związane z Diablo III wcale nie musi oznaczać związku z jego procesem deweloperskim. Mamy strony internetowe i masę różnych innych rzeczy otaczających markę Diablo i nad tym też debatujemy na spotkaniach.

Rozumiemy, że macie wiele spotkań, czasami więcej niż jedno dziennie, jednak wcześniej nigdy żeście fanom o nich nie wspominali (z wyjątkiem tych najważniejszych / raportów kwartalnych). Skłoniło nas to do przypuszczenia, że to konkretne spotkanie jest w jakiś sposób wyjątkowe.

Wiele razy wcześniej wspominałem już na temat tych spotkań na swoim Twitte'rze. Czasami nawet wrzucałem zdjęcia z tych spotkań. Fakt tego, że ludzi tak bardzo obchodzi te kilka tweet'ów ode mnie i Bashiok'a tylko dlatego, że kilku bloggerów powiązało je ze sobą i wrzuciło do ładnego opakowania coby potrząsnąć zainteresowaniem, jest absurdalny.

I tak samo jak niektórzy łapią nas za każde słowo ze wspomnianych tweet'ów, równie źle je interpretują.

Dodajcie sobie dwa do dwóch. Nadal trwają pracę nad istotnymi systemami gry. Data premiery nie jest nawet poruszana na ich wewnętrznych spotkaniach. Od zapowiedzi premiery mijają (zazwyczaj) dwa miesiące do autentycznego wydania gry.

Na tą chwile widzę Maj, może Kwiecień jako najwcześniejsze opcje na premierę, pomimo tego, że nie najlepiej to brzmi.

Po prostu przestańcie. Przestańcie brać to dwa i zestawiać z tym drugim dwa. Nie trzeba ich ze sobą ścierać w prowadzącej w dół spirali [ang. downward spiral - NIN FTW! Nie mogłem 😀 - red.], gdzie wszystkie fakty znajdują się rzekomo między wierszami. Wcale tak nie jest. Nie używam języka, który musicie następnie dekodować. Chcę was przekonać, do zaprzestania myślenia o tajemnych znaczeniach naszych słów. Przeczytajcie, co było powiedziane i pomyślcie o tym przez co najmniej kilka minut, zanim zdecydujecie czy to jest/nie jest znak tego, kiedy gra będzie miała swoją premierę.

Nie powiedziałem, że firma nie dyskutuje nad datami premiery. Ja... 🙁

Wygląda na to, że jest tu po prostu za dużo ludzi. Świetnie, że staracie się tworzyć tak bardzo dopracowane i satysfakcjonujące gry, odnoszę jednak wrażenie, iż istnieje sporo wewnętrznych wątpliwości/sprzecznych idei.

Brakuje mi tej mniejszej firmy, jeszcze z przed WoW'a, która miała 30 ludzi pracujących nad danym projektem, a nie setki, jak dzisiaj. Całe to rozbudowywanie personelu z powodu wzrostu firmy, zdaje się nieć skutki odwrotne do przewidywanych. Proces deweloperski tej gry nie wydaje się być efektywny i ukierunkowany; więcej w nim bałaganu i marnotrawstwa. Mentalność robienia interesów, w znacznym stopniu przeważyła nad robieniem gier. Przychodzi na myśl system prawny, w którym musi się odbyć całe spotkanie, aby nawet najmniejsze zadanie można było rozpocząć.

Blizzard zdaje się być bardziej zainteresowany robieniem pieniędzy (poprzez dodatki, nowe funkcje i opcje), niż robieniem taki gier, jakie robił kiedyś. "Zróbmy kupę kasy. Jeśli przy okazji wyjdzie z tego dobra gra, tym lepiej". Nie ma już "Zróbmy świetną grę. Jeśli się nam z tego powodu będzie powodzić, będziemy prawdziwym twórcą gier wideo".

Rozumiem, co powiedziałeś, musisz jednak być świadomy, że znacznie ekstrapolowałeś moją wypowiedź. Twoje zdanie nie jest oparte o informacje, których ja ci udzieliłem i nie są w żadnym razie poprawne. Posiadanie większej ilości pracowników w firmie, szczególnie na rzecz obsługi klienta i rozwoju społeczności, nie powinno być wykorzystywane do sprzeczania się o zbyt wielu kucharzy w kambuzie.

W porównaniu z resztą przemysłu gier komputerowych, prawdopodobnie zdziwiłbyś się jak mała jest ekipa deweloperska Diablo III. Powodem jej małych rozmiarów jest nasze jej założenie, w którym jest to rodzina bardzo utalentowanych indywiduów, pozytywnie się wzajemnie motywujących i rozwijających - deweloperów, którzy wiedzą co im się podoba, a co nie podoba, jednocześnie potrafiąc dojść do porozumienia względem jednolitej wizji projektu.

Chcę cię tylko ostrzec przed zakładaniem, że rozwój naszej firmy rozcieńczył nasze ekipy deweloperskie w mętne grupy programistów odstukujących swoje aż do wypłaty. Nasze cotygodniowe spotkania z deweloperami Diablo III są niesamowite z powodu pasji, jaką ci ludzie mają względem swojej gry. Oni doskonale wiedzą co robią i wcale nie są wstrzymywani przez biurokrację, tak jak to ty sugerujesz.

Z tymi wszystkimi dodatkowymi stanowiskami w rodzaju menadżera społeczności czy co tam, byłoby bardzo fajnie, gdyby ktoś znalazł czas żeby rzeczywiście powiedzieć społeczności, co się tam u diabła dzieje. Niepokoje na forach są wynikiem czepiania się przez miesiąc wszystkiego po omacku, a nie opóźnienia. Większość ludzi jest zadowolona, dopóki czuje się brana pod uwagę. Niektórzy pomimo tego znajdą sobie powód do narzekań, stanowią jednak mniejszość. 

Czy ten wątek nie dotyczy czasem czegoś przeciwnego? Mówi się nam, byśmy zupełnie nic nie mówili, o ile nie mamy do powiedzenia niczego związanego z wydaniem gry.

Pod koniec ubiegłego roku powiedzieliśmy wam, że nie wydamy gry przed 2012. Nie oznaczało to, że nie ostateczne szczegóły będziemy ogłaszać już w styczniu tego roku. Dzielić się będziemy czym się da, kiedy się da.

Trochę to nie fair, jako że temat OP wyniknął z błędnego ujęcia twoich tweet'ów, jako autentycznego raportu o spotkaniu w celu ustalenia daty premiery (z powodu nakręcania tego tematu przez niektóry fansite'y). W jego przekonaniu (i przyznaję, że moim też, ze względu na wspomniany fasnsite) rzuciłeś tweet'a o spotkaniu w celu ustalenia daty premiery i tym samym przyszedł czas na odświeżenie strony głównej w oczekiwaniu na wielkie nowiny! Potem, widzimy, że Bash się ogolił! Oczywiście dla naszych wygłodniałych Diablo 3 umysłów, łatwo było przeoczyć, że w tym samym twee'cie, poinformował wszystkich, że nie ma to związku z premierą. Więc OP stworzył ten temat z frustracji nad zawyżonymi nadziejami, które niczego mu nie przyniosły i po prawdzie niczego przynieść nie mogły.

Nie oznacza to, że jako całość, jako społeczność, chcemy słuchać tylko absolutnych konkretów. Ja na przykład, bardzo bym chciał uświadczyć takiej "kuluarowej" dyskusji (jak to ma miejsce w ekipie WoW'a) nad aktualnymi celami i pomysłami względem systemu Run. Byłoby SUPER, gdybyśmy mieli tego typu rozmowy przez ostatnie miesiące.

W porządku. Patrząc wstecz, trochę szkoda, że kilka niepowiązanych postów tu i tam, połączonych razem doprowadziło do czegoś, co wyglądało na największy news o Diablo tego roku. :/

Co tak naprawdę się stało? Ja miałem typowy poniedziałek, a Bashiok się ogolił.

Fajna puenta, ale nie powstrzymuje to moich brwi od zmarszczenia. Zarhym przyjmuje tu tak zacięcie defensywną pozę, że jego kontry nie mają praktycznie żadnej wartości prócz samego faktu zbijania cudzych prób ciągnięcia tematu dalej. Zupełnie, jakby rzeczywiście mu się dostało za ten wygłup na Twitte'rze, po czym kazano mu "załagodzić" sprawę na rozjuszonym forum za wszelką cenę. Po prawdzie, nie zdziwiłoby mnie to. Choć w zasadzie pierwszy raz mam do czynienia z tak rozbudowaną defensywą Zarhym'a, ewidentnie rzuca się w oczy różnica między jego stylem obrony, a stylem Bashiok'a. Choć obaj zdolni są do lania zatrważających ilości srebra, tutaj momentami aż zęby zgrzytają.

Jakkolwiek. Zupełnie nie dziwi mnie ta zawierucha. Zarhym ewidentnie podkręcił ogień pod paleniskiem swoimi Tweet'ami, które biorąc pod wagę fakt nieubłaganie nadchodzącej premiery oraz powszechnego wyczulenia fanów na jakiekolwiek potencjalnie związane z nią wieści, w ogóle nie powinny się pojawić. Tłumaczenie się, że to jego osobiste konto i w ogóle, wygląda bardziej na desperacką próbę odgonienia od siebie wskazujących palców, które skierowane są na zwykły brak profesjonalizmu. W końcu kto jak kto, ale CM'owie Niebieskich mają spore doświadczenie z zachowaniem społeczności w okolicach premiery dużego tytułu. Tego typu sytuacje i wiążące się z nimi zagrożenia (zmaterializowane w tym właśnie przypadku), powinny być dla nich z miejsca dostrzegalne.

Tak czy owak, w zasadzie niczego to nie zmienia. Premiera jest kwestią kilkunastu tygodni i jeśli w Kalifornii nie dojdzie do kolejnego wielkiego trzęsienia ziemi, nic jej już nie powinno zatrzymać. Move along and enjoy the show...

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 12.01.2012 14:38

Bądź na bieżąco z wszystkimi wydarzeniami ze świata Diablo 3!

Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

12 komentarzy to “Reperkusje Tweet’ów Zarhym’a”

  1. Aser says:

    „miałem ochotę się powygłupiać na swoim osobistym kanale” – tiaaa szkoda, że przez to większość fanów niemal nie spała po nocach w nadziei ogłoszenia przez Blizzarda czegoś naprawdę zapierającego dech w piersiach jak choćby ogłoszenie daty premiery. Na koniec dodam jak Borewicz szkoda Zarhym, że Ja nie mam takiego kaprysu by skapiszonować Ci mazaka za tą zabawę z fanami 😉

  2. Dev says:

    Iskarioto, naprawdę uważałem Cię jeszcze do niedawna za inteligentnego gościa, bo swoimi wypowiedziami odstajesz od ludzi tutaj, chociażby pod względem językowym. Ale Twoje dzisiejsze wnioski są tak kuriozalne i stronnicze, że to aż zabawne. Dzisiaj Ty jesteś zabawny. Oceniasz jednego z Niebieskich na podstawie tego, co jest publikowane na jego PRYWATNYM koncie. Ergo: nie odstajesz od całej rzeszy spiskowców i pieniaczy, obecnych na amerykańskim forum. A przez sekundę wydawało mi się, że zechcesz gapiów, którzy tu zaglądają, uspokoić. Czy Ty aby nie masz za złe Niebieskim, że się do bety nie dostałeś, hmm?

    Zacznijmy od tego, że Zahrym i Bashiok to tzw. spokespersons i mogą mówić tylko tyle, na ile im pozwala „góra”. Ten pierwszy przed niczym się nie broni, tylko łopatologicznie ludziom wykłada, że jest człowiekiem jak Ty czy ja. Mało tego, jako bonus tłumaczy społeczności elementarne rzeczy odnośnie tego, do czego i dla kogo jest Twitter, co już samo w sobie jest zabawne. Jej członkowie nie powinni na niego najeżdżać za udzielenie im wyjątkowo drobiazgowej lekcji oraz za to, że raczy z nimi mieć kontakt. A Ty piszesz, że wypowiedzi Zahryma nie mają żadnej wartości. Nigga please… przeczytaj je jeszcze raz, tylko uważniej. Tam nawet nie ma tematu, który można by ciągnąć. No chyba, że ktoś się łudzi, że jeden z Niebieskich przez pomyłkę coś potwierdzi. Na amerykańskim forum większość ludzi to rozjuszone dzieciaki, które tupią nogami jak czegoś nie dostają. Twoje wnioski umieszczają Cię w tym samym worze. Zahrym się zachował profesjonalnie odpowiadając na te wszystkie głupawe zarzuty osób, które lubują się w czytaniu pomiędzy wierszami, ale mają problemy z przyswajaniem tych najistotniejszych, w 100% pewnych informacji (mały hint: when it’s done). Litości. Czyli, że co? Chłopak ma pisać o pracy na Twitterze tylko wtedy, gdy będzie to mieć coś wspólnego z premierą? Pomijając znajomych, z którymi ma za jego pomocą kontakt? Tylko dlatego, że ileś tam głodnych newsów osób szuka dziury w całym? Litości dwa.

    CM-owie naprawdę nie muszą nam niczego wyjaśniać, to ich dobra wola. Zresztą stoi jak wół: data premiery zostanie ogłoszona drogą oficjalną przez Niebieskich, a wszystko inne to spekulacje, zaledwie zgadywanki. Ludzie mogliby się już z tym wreszcie oswoić, a nie zachowywać jak gówniarzeria. A Ty, dla odmiany, mógłbyś wypowiadać się o tym wszystkim w sposób obiektywny, zamiast uskuteczniać dokładanie koksu do pieca, prawda? Chociaż to tylko moje życzenie.

  3. Aser says:

    Dev rozumiem, że przyszedłeś tu dać klapsa sprawiedliwości i rozwinąć przed „gówniarzerią” dywan do właściwej drogi, ale za bardzo przejmujesz się tą rolą i niepotrzebnie w pewien zawoalowany sposób sprowadzasz niemal wszystkich tu „obecnych” do „rozjuszonych dzieciaków” jak na amerykańskich forach. Całe szczęście, że Iskariota nie ma podejścia do tego wszystkiego jak choćby taki CM Blizz’a i dzięki temu można w newsy na tej stronie dołożyć trochę więcej od siebie, a nie jak tego chce w takich przypadkach taka firma jak Blizzard. Własne przemyślenia rozumiane nawet w negatywny sposób zawsze lepiej czyta się niż z góry ustalone szlabanem dewelopera wypowiedzi PR’owców. Zmieniając temat to czy wizja Borewicza kapiszonującego mazak Zarhym’a nie jest zabawna ;-). Oczywiście, że jest. Ja do własnych przemyśleń zawsze staram się dołożyć troszkę extra sarkazmu i kapkę ironii dla lepszego, zabawniejszego odczytu. Nie ma co zamykać się w próżni oczywistych treści ze strony Blizzarda odnośnie wszelkich informacji o Diablo 3 i tu i tam dodać troszkę „emocji” pozytywnych czy negatywnych tak by czas do premiery był ciekawszy i z lekkim pieprzykiem. Na koniec dodam, że Ja jestem dzieciakiem, który z marzeniami w głowie czeka na premierę Diablo 3. Teraz to widzę po sobie bo nawet te 15 lat temu jak grałem w Diablo 1 nie zachowywałem się tak głupkowato jak teraz, a byłem o połowę młodszy hehehe 😉

  4. Dev says:

    Jestem niczym Czarodziejka z Księżyca – daję klapsy tam, gdzie trzeba. Administratorowi brak obiektywizmu i postrzegania w szerszym spektrum tego, co robi Blizzard. Własne przemyślenia są dobre na blogu, ale nie w serwisie informacyjnym, a chyba za taki uchodzi niniejsza strona, prawda? A jeżeli już mają być, to niech będą pisane po przeanalizowaniu wszystkich faktów zw. z danym tematem, a nie jego wybiórczym liźnięciu i posklejaniu tak, żeby można było psy na kimś wieszać, bo to najczęściej prowadzi do stronniczości. Właśnie stąd się wziął mój poprzedni komentarz, no i z dziennikarskiej powinności. Tutaj nic więcej się nie da dodać.

    • Iskariota says:

      @Dev: Wiesz, masz trochę racji w tym, że mogłem się zapędzić w ogłaszaniu wszem i wobec, iż powyższe odpowiedzi Zarhym’a są „w większości pozbawione jakiejkolwiek wartości”. Słusznie, takie stwierdzenia mogę sobie zachować dla siebie, choćby dlatego, że są za bardzo sugestywne.

      Cała reszta jednak? Nie przekonałeś mnie. Skoro rozchodzi się o to, że facet może sobie pisać na prywatnym Twitte’rze co mu się żywnie podoba i nikomu nic do tego, niech się nie przyznaje w podpisie pod nagłówkiem swojego profilu, że w istocie jest CM’em w Blizzar’dzie, i że „zamieszczane tu opinie są jego własne i nie odzwierciedlają tych, należących do jego pracodawcy”. Ja bym tego nawet nie nazwał prywatnym profilem. Już bardziej „prywatny profil pracownika Blizzard’a” pasuje.

      Wszystko sprowadza się do tego, że brakowało wyczucia w publikacji takich a nie innych wpisów na tym akurat kanale, który z oczywistych względów, jest pod constant surveillance fandomu Diablo 3. Koleś jest CM’em przy Bashiok’u, który już nie raz padał ofiarą siebie samego, zapędzając się w operowaniu srebrem i wiciu bawełny, dając tym samym zbyt duże pole do popisu żądnym sensacji i rewelacji fanom.

      Tłumaczenie się, że Ja jestem człowiek, tak jak i Ty jesteś człowiek, nie jest jak na mój gust zadowalające i tak samo nie reprezentuje zbyt wysokiego poziomu. Wszystko można sobie tłumaczyć w ten sposób. Ja nie atakuję gościa jako Jonathan’a Brown’a, ja atakuję go jako Zarhym’a i jako ten ostatni, w moim przekonaniu dał ciała, nie zwracając uwagi na istotne dla takich społeczności mechanizmy (szczególnie na ostatniej prostej przed premierą), zrzucając winę za nadinterpretację na nią samą. To jest tylko i wyłącznie moja opinia i po to są komentarze, by można było mi pojechać i wystosować swoją.

      Inna sprawa, że wolę czytać tego typu obrony w wykonaniu Bashiok’a, bo facet przynajmniej jest cierpliwy i konsekwentny w swoim laniu wody – kiedy już do tego przychodzi – jednocześnie nie tłumaczy się swoim człowieczeństwem i uparcie dalej próbuje wytłumaczyć fanom swoje (czy jak już tak to rozumujemy – firmowe) stanowisko, aż do momentu, w którym po prostu walkę poddaje (rzadko bez powodu – moim zdaniem).

      Z betą, stary, to się chyba trochę zapędziłeś.

    • Aser says:

      To, że Blizz z góry ustalił konkrety odnośnie premiery jak sam widzisz wcale nie musi dla jego niektórych pracowników oznaczać, że nie można czasem dolać oliwy do ognia. Diablo3.pl to nie portal traktujący o programie „Polska 2030” tylko fanowski serwis informacyjny, które nie podaje nam automat tylko człowiek. Dostajesz konkretne informacje nie wyssane z palca plus tyle obiektywizmu ile sam z nich zechcesz zrozumieć, lub przeczytać w opinii autora news’a. To jest fair to jest tzw. wolność słowa. Piszesz z dziennikarskiej powinności więc rozumiem, że jesteś dziennikarzem z wykształcenia lub wyuczenia w związku z czym powinieneś wiedzieć, że pojęcie obiektywizmu jest bardzo względne. Jest bardzo dużo serwisów stricte informacyjnych w której obowiązuje zasada kopiuj-wklej z oficjalnych źródeł tam odnalazłbyś się idealnie więc polecam od siebie. Warto wspomnieć także o tym, że Blizzard znając dość napiętą sytuację na froncie fanowskim doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak zareagujemy na pewne nowinki nie sądzisz?. W związku z tym idąc twoim tokiem rozumowania dziennikarza perfekcjonisty można bez większego wysiłku dojść do wniosku, że sam Blizzard nie zachowuje się dość profesjonalnie i brakuje mu postrzegania w szerszym spektrum tego co dzieje się na rynku. Jak więc rozumieć spostrzeżenia Iskarioty? Odp jest prosta, rozum to jak chcesz. Zgódź się z tym, lub nie i wyraź swoją własną opinię, ale zrób to profesjonalnie z pełną kulturą, a nie w sposób taki jak napisałeś to wyżej zarzucając wiele rzeczy osobie, która wcale tego pisać nie musiała. Bo pisząc w ten sposób sam niewiele różnisz się od rozjuszonych gówniarzy, którym wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy i ich racja jest odpowiedzią na wszystkie żale i smutki. Teraz nic więcej nie da się już dodać.

      • Aser says:

        Kurde nst razem jak będę pisał odpowiedź nie będę jednocześnie grał w Dark Souls i czasem odświeżę stronę :-). Swoją drogą postanowiłem stanąć w twojej obronie Iskariota ze względu na to, że liczę NA TĄ KOSZULKĘ DIABLO 3!!!! hehehe

  5. Dev says:

    @Aser

    Dlaczego mnie to nie dziwi? O ile Twoja poprzednia wypowiedź jeszcze „jak Cię mogę” miała ręce i nogi, tym razem zaserwowałeś publice żenujący bełkot napinacza z misją do spełnienia, który nie toleruje tego, że ktoś ma prawo tu coś napisać. Gwoli ścisłości: mi też ono przysługuje, więc chyba już czas wydorośleć, kolego. Wypada też przeczytać jeszcze raz to, co napisałem wcześniej, bo najwyraźniej niewiele z tego przyswoiłeś, zapewne zajęty rolą „obrońcy napiętnowanych”, zresztą nieudolnego. Chyba nawet niespecjalnie wiesz, dlaczego przyjąłeś taką postawę, hmm? Ulżyło Ci, że żeś wskoczył pomiędzy wódkę, a zakąskę? Bohaterze? Zresztą, mniejsza. Swoje trzy grosze dodałem, temat ze swojej strony zamykam. Jedynie okazjonalnie wpadnę sprowadzić na ziemię, kogo będzie trzeba. Pisałem już – w imię dziennikarskiej powinności.

    • Aser says:

      Publicznie żenujący Twoim zdaniem. Masz rację nie mam pojęcia o czym tak naprawdę pisałem, a słowo „postawa” jest Mi tak obce jak kolejny internetowy zawadiaka, który jest niczym czarodziejka z księżyca. W zasadzie miałem odeprzeć wszystkie zarzuty pod moim adresem z Twojej strony, ale po charakterze ostatniej wypowiedzi jaką tu soczyście zaserwowałeś można tylko wypuścić ostatki powietrza z płuc łapiąc się za głowę. Więc mam dwie opcje. Pierwsza z nich to jednak prowadzić tą dyskusję dalej, ale musiałbym wystosować mocniejsze argumenty, których i tak jak i poprzednich zapewne nie zrozumiałbyś do końca i ze złości dostałbym w zamian jeszcze bardziej „literacko-przyjazną” wiązankę. Druga opcja jest ciekawsza bo widząc takie słowa jak „napinacz”, „wydorośleć” czy „żenujący bełkot” zakłada ona po prostu olanie ciebie. Tak łatwo wyprowadzić Ciebie z równowagi, że kusi pierwsza opcja, ale jednak wybiorę tą drugą. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę powodzenia w głoszeniu ostatecznych racji na necie.

  6. marcin says:

    Panowie, widzę, że i tutaj zaczęła się udzielać zła atmosfera podobna do tej panującej między Blizzem a graczami. Nie ma się co spinać, wyluzujcie. Obie strony są tak samo winne a „kłótnie” nic nie zdziałają oraz nie przyspieszą daty premiery 😉 Nie dajcie się ponieść tym złym emocjom, chill.!

  7. BiałoBrody says:

    Hehehe
    To sie rozkrecili chlopcy 🙂
    Ciekawa dyskusja i juz myslalem ze konca nie ujrze 😉

    Przynajmniej widac ze strona tetni zyciem!
    Pozdrawiam cierpliwych

Skomentuj wpis.

*