Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Filtruj newsy: Wszystkie Newsy Blizzard Newsy Diablo3.com Newsy Diablo3.pl
Czekasz na PvP w Diablo 3? My również!

Towarzysze: Kontrowersji Ciąg Dalszy

Coby zamknąć temat Bashiok'owych ripost na fanowskie narzekania, oto ostatnia z istotniejszych wymian między fanami a Bash'em.

Pierwotnie, Towarzysze mieli być dostępni w co-op'ie i obecnie są dostępni, ze względu na bug'a w buil'dzie, w którego teraz gramy. Istne szaleństwo. Jeśli się jeszcze gdzieś do tego ma Szamana, to już w ogóle wariactwo jest. Osiem biegających dookoła postaci plus wszystkie potencjalne sługi i chowańce. Zupełny chaos. Głównie z tego powodu nie będą dostępni poza trybem dla pojedynczego gracza.

Podoba nam się również, że są to silne, obdarzone własnym głosem i imieniem postacie, które mają w świecie swoje miejsce i cel. Mają swoje zadania, swoje opinie i kiedy jesteśmy z nimi sami, robi się naprawdę fajnie. Czasami nas zatrzymają i rzucą komentarz na jakiś temat, takie rzeczy wpływają na ożywienie świata. Jednak w rozgrywce kooperacyjnej, wszyscy wybieramy Templariusza i nagle mamy tą postać sklonowaną cztery razy, z tym samym głosem, gadającą te same rzeczy... wszystko bardzo szybko robi się bardzo dziwne. W ogóle lubią oni sporo mówić i kiedy czterej zaczynają coś od siebie dodawać, idzie się wkurzyć, szczególnie jeśli chce się dogadać ze swoimi kumplami.

Jest też sytuacja, w której możesz zdobyć Towarzysza, po czym jeszcze raz przejść zadanie, w którym się go zdobyłeś, to może być trochę dziwne, mamy jednak trochę kreatywnych rozwiązań, które powinny pozwolić uniknąć rozplątania kontinuum czasoprzestrzennego przez tego konkretny paradoks.

Towarzysze zawsze byli tylko akcentem i jeszcze zanim zapowiedzieliśmy grę, wiedzieliśmy dokładnie kim te postacie będą. Choć nie byli przez cały czas aktywnie testowani, mamy całkiem dobry ogląd na to, w jaki sposób najlepiej ich wykorzystać. Oczywiście rozchodzi się jak zwykle o iterację. Osobiście nie widzę obecnie możliwości na zmianę w tym temacie, z chęcią jednak by się pomylił. Po prostu nie widzę potencjału dla (czystych) alternatywnych rozwiązań, przeważających ogromnie negatywne aspekty, które obecne zasady eliminują.

Blizzard'a nie obchodzą opinie. Blizzard od zawsze uważał, że jakiejkolwiek decyzji by nie podjęli, zawsze będzie ona najlepsza i każdy, kto się nie zgodzi, jest w błędzie. Nie ma sensu narzekać na ten system Towarzyszy, jako że niczego w nim nie zmienią w najbliższej przyszłości.

Zbieramy i implementujemy tony opinii. Dobrych opinii, które mają sens i generują pozytywne zmiany w grze. Masy ludzi oferują kiepskie opinie ze złymi pomysłami, które nie będą działać poza wąską perspektywą, przez którą postrzegają grę. Jest więc różnica.

OK, więc "Towarzysze" są po to, by zachęcić niedzielnego gracza do trybu kooperacji. Mamy tu jednak dwie rzeczy:
1. Usunięto Najemników
2. Dodano Towarzyszy, by wspomóc graczy na Normal'u

Zaadresowano logikę wynikającą z 1, ale już nie tą z 2, która była głównym punktem wywodu autora tematu.

Gdybyśmy robili remake Diablo II, byłby to dobry argument. To jest jednak Diablo III. Nie możemy usunąć czegoś, czego nigdy tam nie było.

Argument o "nie robieniu remake'u Diablo2" znajduję nużącym i powtarzalnym.

Ja też, pomimo tego, większość ludzie nadal nie kuma.

Nie wierzę w teorię o złotej gęsi, wedle której jakiś deweloper nagle zostaje błogosławiony umiejętnością stworzenia perfekcyjnego Diablo 3.

My również, dlatego też mamy wielu projektantów, ekip wykonawczych, wewnętrznych testerów, formularzy opiniotwórczych i setki jeśli nie tysiące pracowników grających i cały czas prezentujących swe opinie. Możecie założyć, że żaden z nich nie jest "prawdziwym" fanem Diablo II i nie spierałbym się z tym, ponieważ nie ma znaczenia jak starym jesteś weteranem, nie czyni to ciebie z miejsca dobrym projektantem.

Nie jestem zaślepiony, rozumiem, że pewna część gry musi być zrobiona pod publikę, jednak choć akceptuję to, że ludzie chcą prostej rozrywki, do jakiego stopnia mogę się spodziewać prawdziwego wyzwania?

Doceniam to i nie wiem. Nie wiem nawet jak mógłbym spróbować odpowiedzieć na tak osobiste pytanie jak twoje. Może spróbuj poczekać kilka miesięcy po wyjściu gry, coby się przekonać co z tego wyjdzie. Nie wiem. Czy powinienem stworzyć skalę literową, odzwierciedlającą to, w jakim stopniu wydaje mi się, że twoje oczekiwania zostaną spełnione? Niech to będzie P. Możesz się z pewnością spodziewać wyzwania na poziomie P.

Jeśli twoim celem jest się zawieść, to z pewnością to osiągniesz.

Mamy więc quasi-najemników, którzy wyglądają świetnie, mają osobowości, liczą się w fabule gry i można ich modyfikować za pomocą ciekawego ekwipunku. Są jednak zaprojektowani z myślą o całkowitej nieprzydatności w końcowych etapach rozgrywki, na rzecz dopasowania do Normalnego poziomu trudności, który z kolei ma być tak prosty, że nawet nie trzeba z nich korzystać by przezeń przejść. Jest więc całkiem możliwe, że Blizzard w całej swej mądrości stworzył system nie satysfakcjonujący nikogo, prócz może "niedzielnego" gracza, który jak to już Bash mówił wcześniej, zakończy swoją zabawę z Diablo 3 po Normalnym poziomie trudności i kilku wypadach na Battle.net. Z drugiej strony, może właśnie o to im chodziło?

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 17.05.2011 12:06

Bądź na bieżąco z wszystkimi wydarzeniami ze świata Diablo 3!

Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

5 komentarzy to “Towarzysze: Kontrowersji Ciąg Dalszy”

  1. fvz says:

    ogólnie to myślę, że system towarzyszy jest chyba wykonany tylko dla jakiejś-tam ciekawostki.
    Najgorsze jest to, że będą oni nieużyteczni poza normalem.
    Ale chyba jeszcze gorzej wkurza fakt, że normal będzie taki prosty, że aż Bash nie potrafi tego opisać.

    Czy oni nie wiedzą, że gracze wymagają też od gry aby zmuszała ich do lepszej gry, kombinowania, uważania na kulę ze zdrowiem?

    Czy może te miliony opinii sugerują:
    ej zróbcie znowu 5 postaci, tylko troche je przekombinujcie, zmniejszcie poziom trudności tak, żeby moja babcia mogła przejść na normalu nie używając psów jako szamanka, acha i zróbcie max 4 osoby w party bo jakby weszło 5 czarodziejek to było by widać na ekranie jeden wielki fireball.

  2. jack says:

    zenada

  3. xDarest says:

    Moim zdaniem system towarzyszy jest skonstruowany tak jak powinien wygladac. Oni maja być tylko dodatkiem do gry. Zaczynamy grę na normalu i mamy u swego boku kompana, przez cały poziom przyzwyczjamy sie do tego ze ktos z nami jest. Po przejsciu normala towarzysze sa bezuzyteczni, co w pewien sposob popycha nas do zajrzenia na tego Multi Playera. Po prostu NPCowych towarzyszy zamieiamy na zywych. Gdyby na MP byliby towarzysze zrobilby sie za duzy syf. Jest to na prawde dobrze przemyslane. Towarzysze jednoczesnie zachecaja i wprowadzaja w tryb kooperacji z innymi. Dlatego Normal bedzie banalny, kazdy przejdzie go na solo, a koszmar bedzie chcial przechodzic ze znajomymi gdyz bedzie trudniejszy i towarzysze bezuzyteczni

Skomentuj wpis.

*