Open stress test beta za nami. Jak było? (można wybrać 2 odpowiedzi)

  • Mistrz. Jestem w 100% zadowolny/a. (35%)
  • Mechanika jest świetna, ale klimatu Diablo nie ma. (7%)
  • Mechanika ssie, ale czuć, że to Diablo. (5%)
  • Mam problemy z większą ilością aspektów gry. (2%)
  • Gdyby nie elementy mechaniki i fabuła, nie byłoby to Diablo. (3%)
  • To jest zupełnie inny/nowy styl, luźno oparty na założeniach i fabule Diablo - Podoba mi się. (9%)
  • To jest zupełnie inny/nowy styl, luźno oparty na założeniach i fabule Diablo - Nie podoba mi się. (4%)
  • Jestem zażenowany/a. Kusi mnie pre-order odwołać... (4%)
  • Nie wydaję opinii przed przejściem całości. (12%)
  • Nie grałem w betę. (38%)

Wszystkich głosów: 2 332

Loading ... Loading ...

Diablo
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Zwiń
Home > Rozgrzebany
Lubisz Diablo3.pl?

oś jest piekielnie na rzeczy. Strach wisi w powietrzu; czuję to. Byłem zaledwie kilka dni drogi z Tristram, gdy mym oczom ukazała się przecinająca firmament, wrzeszcząca kula ognia. Jakby to było mało, chwilę po uświadczeniu tego zwiastuna zagłady, natknąłem się na okrutnie rannego podróżnika. Z ulatującym zeń duchem, ledwo był w stanie wydusić z siebie opowieść o przeklętej kreaturze odpowiedzialnej za strzaskanie jego ciała. Swego zabójcę nazwał „Rozgrzebanym”.

Gdy przed miesiącami pisałem o toczącej nasz świat nieumarłej kile, uważałem ją za największe zagrożenie. Jednak w porównaniu z opisanym mi tu bezeceństwem, są to jedynie drobne przeciwności.

Leżący przede mną osobnik, był swego rodzaju przedstawicielem prawa, lokalnym strażnikiem, zgłębiającym zdeprawowane czyny dokładnie takiego sortu szaleńca, jakiego coraz częściej jest nam dane spotkać w tych niepewnych dniach. Gdy strażnik natrafił na wykopany przez tego chorego głupca zbiorowy grób, obrzydliwy, kolosalny, rogaty behemot, właśnie się z niego wygrzebywał. Umierający opisał tego odrażającego stwora – lub jak go nazwał, Rozgrzebanego – jako zlepek napęczniałych, cuchnących i rozkładających się kawałków ciał z wieloma zniekształconymi, śliniącymi się, uzębionymi gębami. Tego dnia miał szczęście, jednak gdy wrócił w to miejsce z kilkoma zaufanymi podwładnymi, mającymi pomóc mu powalić potwora, ku swemu przerażeniu, odkryli, że bestia przerastała nawet ich połączone siły. Walczyli dzielnie do ostatniego człowieka, poświęcając się w chęci zatrzymania abominacji przed błądzeniem po okolicznych terenach i sianiu śmierci pośród kto wie jakiej ilości niewinnych istnień. Tylko on jeden przetrwał starcie z Rozgrzebanym i nim jego duch uleciał, z dumą wyjawił mi, że w końcu udało im się pokonać szkaradę.

Zrodzone z pokładów człowieczej niedoli, istoty te karmią się ludzkim cierpieniem. Gdziekolwiek bezceremonialnie składuje się ciała, tam powstać może Rozgrzebany. Zastanawia mnie, czyż nie jest to jakiś rodzaj kosmicznej sprawiedliwości za nieludzkie traktowanie bliźniego. Jednak co jest tu siłą sprawczą? Co animuje te stwory? Co sprawia, że tak bardzo się różnią od pospolitego Zombie czy zwykłego, nieumarłego Kościeja?

Są dni, gdy zdaje mi się, że koniec ludzkości jest zaiste bliski. Nasz świat jest pełen niepokojących i trwożących człowieka stworzeń, jednak zdaje się, że każdy poranek przynosi wieści o kolejnych, nowych okropnościach, jakim musimy stawić czoła jako ludzie. Przyjaciele, mrok nadchodzi: zważcie na me słowa.

O autorze.

Abd al-Hazir jest cenionym dżentelmenem, historykiem oraz uczonym. Ostatnio podjął się niespotykanego zadania: zbadania, klasyfikacji i złożenia w całość, informacji o unikalnych miejscach i istotach zamieszkujących nasz świat


Ostatnia modyfikacja: 21.10.2010 11:51
Autor: Iskariota

Skomentuj wpis.

*