Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności/Cookies.OK

Grasz jeszcze w Diablo 3?

Wyniki

Loading ... Loading ...

Diablo_3_fansite Diablo_3_PvPkomnatadusz.pl
Facebook.com - diablo3poland Youtube.com - diablo3poland Twitter.com - diablo3poland
Filtruj newsy: Wszystkie Newsy Blizzard Newsy Diablo3.com Newsy Diablo3.pl
Czekasz na PvP w Diablo 3? My również!

Oficjalne Przeprosiny i Komunikat od Jaya Wilsona

Po Niedzielno-Poniedziałkowym zamieszaniu wokół niefortunnego komentarza na Facebooku Chrisa Hagi do wypowiedzi wywołanej wywiadem diablo.ingamers z jednym z ojców Diablo - Davidem Brevikiem, Jay Wilson wystosował oficjalne przeprosiny do społeczności Diablo 3, w których nie tylko wyraża skruchę względem swojej ewidentnie pochopnej reakcji, ale też omawia aktualny i wciąż nie najlepszy stan produkcji, której tak ostro ostatnio bronił.

Pal sześć, czy pisał to on, czy jakiś PR-owiec (raczej Jay) i pal sześć, że gdyby Chris Haga ustawił swój profil na prywatny, nie byłoby za co przepraszać i całkiem możliwe, że nie było by powodu, by przyznawać się teraz otwarcie, że z Diablo III nie jest najlepiej. Jak sam wcześniej pisałem, ze strony Jaya było to faux pas, które zdarza się też szkolonym dyplomatom i choć można go winić za pochopność, impulsywność i brak profesjonalizmu, przyglądając się uważniej wszystkim komentarzom do posta Hagi, ewidentnie widać, że komentarz Jaya (wulgarny, bo wulgarny i nieprofesjonalny) w swojej zwięzłości nie ocieka jadem tak, jak komentarze reszty pracowników Blizzarda, którzy udzielili się pod rzeczonym postem. Jakkolwiek. Dla nas najważniejsze powinno być z tego to, że Wilson dołączył do krytycznego dyskursu nad losem Diablo 3 między społecznością a Niebieskimi samymi w sobie. Do rzeczy (wytłuszczenia moje):

Jak większość z was prawdopodobnie wie, całkiem niedawno zamieściłem na Facebooku komentarz adresowany do Dave'a Brevika. Chciałbym wyjaśnić, iż bardzo żałuję tego, co powiedziałem. Mam względem siebie wyższe oczekiwania, niż wyrażanie swoich uczuć w tak nierozważny sposób, oczerniając znanego mi Dave'a, który zasługuje na traktowanie z większą dozą szacunku.

To, co powiedziałem, było wyrazem złości i chęci obrony moich współpracowników i mojej gry. Ludzie mogą o mnie mówić, co im się podoba, jednak nie traktuję lekko uwłaczania poświęceniu i zaangażowaniu ekipy pracującej przy Diablo III. Dave jest świetny. Z Diablo i Diablo II stworzył dwie gry, które miały na mnie największy wpływ, jako dewelopera. Szanuję jego wizję dla Diablo, jednak tak, jak powiedział w swoim wywiadzie, ekipa Diablo III musi pracować nad taką wizją tej gry, która jej się wydaje właściwą. Wierzymy w Diablo i trzymaliśmy się go przez lata ciężkiego procesu deweloperskiego, celem uczynienia go rzeczywistością.

Fundament ekipy Diablo III powstał w oparciu o pozostałości po Blizzard North: nasz główny programista, który zbudował podstawę silnika Diablo III jeszcze w Blizzard North; nasz główny artysta techniczny, jeden z większych fanów Diablo II, którego praca napędza większość efektów wizualnych walk, efektów FX, kierunku rozwoju umiejętności i klas postaci; nasz główny artysta konceptualny, który pomógł ustanowić serce stylu naszej gry; Wyatt Cheng, nasz starszy techniczny projektant gry, który pisze wiele z naszych blogów i nieustannie pracuje nad grą, która trwa w tej chwili, na żywo. Wszyscy ci, których wymieniłem, poświęcili się Diablo nawet po rozwiązaniu Blizzard North. Ciężko mi było patrzeć na pomniejszanie ich wysiłków przez kogoś, z kim pracowali i jeszcze trudniej było mi nie wystąpić w ich obronie. Wolałbym tylko zrobić to w bardziej profesjonalny sposób.

Dołączenie do ekipy Diablo było dla mnie ziszczeniem marzeń. W moim rodzinnym domu, nazwa Diablo zawsze była wymawiana przyciszonym głosem. Oznaczała późne noce, które czasami okazywały się być wczesnymi porankami, momenty czystej adrenaliny i równej jej radości. Oznaczała nieskończoną ilość rozmów, debat, przeczesywania stron internetowych w poszukiwaniu dobrych buildów i więcej niż jedne, czy dwa jednodniowe zwolnienia chorobowe. 🙂 Kiedy pojawiło się Diablo II, wziąłem tydzień wolnego i wysłałem żonę do innego stanu... a była wtedy w ciąży! Grałem w Diablo II z moim tatą podczas jednego z najcięższych momentów jego życia, to doświadczenie bardzo nas zbliżyło i mam nadzieję, że pomogło mu przez ten trudny etap przejść. Dołączyłem do ekipy Diablo, ponieważ świat bez Diablo wydawał mi się kijowy. Nie byłem pewien, czy sprostam zadaniu. Nadal nie jestem pewien. Czułem jednak, że muszę spróbować.

Bez znaczenia na to, jak mi poszło, moja drużyna była wystarczająco dobra i jestem dumny z gry, którą razem stworzyliśmy. Jesteśmy przekonani, że jest wspaniała. Jednak Diablo III ma wady. Nie jest doskonałe. Sprzedaż nie ma znaczenia, jeśli gra nie żyje dalej w naszych sercach a trzymanie się naszych gier jest dokładnie tym, co Blizzard robi. Łata 1.0.4 jest krokiem w tym kierunku, nie mam jednak złudzeń, że nasza praca na tym się kończy.

Granie w Diablo III musi dawać satysfakcję. Nowe przedmioty legendarne są dużym krokiem w tym kierunku, tak jak strojenie częstotliwości wypadania przedmiotów. Nie jestem jednak przekonany, czy zaszliśmy tutaj wystarczająco daleko. Jeśli nie doświadczasz tego wspaniałego wrażenia, że ten dobry fant czai się już za rogiem -- i eksplozji ekscytacji, kiedy w końcu go znajdujesz -- to znaczy to tyle, że nie wykonaliśmy dobrze swojej pracy. Nasze martwienie się koniecznością upewnienia się, że Diablo III będzie długowieczne, byliśmy zbyt ostrożni w naszym podejściu do częstotliwości wypadania przedmiotów i affixów. Jeśli 1.0.4 tego nie naprawi, możecie być pewni, że nadal będziemy nad tym pracować.

Jednak częścią problemy, nie są tylko przedmioty. Rozchodzi się również o zróżnicowanie tego, co w naszej grze można robić. Wiele z was zwracało uwagę, iż musi tu chodzić o coś więcej, niż samo bieganie za przedmiotami i zgadzamy się z wami całkowicie. System Poziomów Mistrzowskich jest krokiem w dobrym kierunku, dodając wyższy poziom progresji podczas normalnie spędzanego w grze czasu, mało jednak ma do powiedzenia względem tego, co tak generalnie można w grze robić. Nie wydaje mi się, by istniało jedno idealne rozwiązanie tego problemu, myślę jednak, że możemy ten aspekt gry polepszyć i z tego względu, następna większa łata przyniesie ze sobą więcej, niż tylko PvP. Nie, że nie chcę nic więcej powiedzieć, po prostu nadal wszystko dogrywamy i porozmawiamy na ten temat, jak tylko będziemy gotowi.

Poziom trudności był i pozostaje ciągłym źródłem podziałów podczas dyskusji na grą. Niektórzy gracze uważają, że w Diablo nigdy nie rozchodziło się o monstrualne wyzwania, a bardziej o wydajność i farmowanie. Niektórzy gracze chcieliby gry, która testuje ich umiejętności prawie do pęknięcia szwów. Żadna ze stron nie jest w błędzie. Na tą chwilę, Diablo III najzwyczajniej w świecie nie daje graczom możliwości skalowania wyzwania, jakie gra przed nimi stawia do oczekiwanego przez nich poziomu. Ustaliliśmy Inferno, jako najwyższy znak wodny i obraliśmy filozofię jednego-rozwiązania-pasującego-do-wszystkiego celem poradzenia sobie z temat wyzwań, jakie gra zapewnia. W późniejszym okresie prac nad Diablo II, komenda 'players 8' -- która pozwalała graczom podnosić poziom trudności potworów -- została dodana celem zaadresowania tego problemu i bierzemy pod uwagę coś podobnego w kolejnej większej łacie do Diablo III, celem umożliwienia graczom dostosowania poziomu trudności rozgrywki do ich własnych oczekiwań.

Dom Aukcyjny również okazał się być sporym wyzwaniem. Jest to potężne narzędzie wymiany i zdobywania przedmiotów. Znalezienie świetnego przedmiotu dla Mnicha, który możesz wymienić na lepszy fant dla swojego Czarownika, jest ewidentną korzyścią, która jednak niesie ze sobą jedną wadę. Dom Aukcyjny może całkowicie zaburzyć naturalne tempo zdobywania przedmiotów, znacznie obniżając satysfakcję z rozgrywki dla niektórych graczy. Jest to problem, który rozpoznajemy. Na tą chwilę, nie jesteśmy jeszcze pewni, jak do niego podejść, cały czas jednak nad nim debatujemy i wierzymy, że uda nam się go pokonać.

Choć to są jedne z głównych obecnych bolączek Diablo III, nie przyglądamy się tylko im. Codzienne pytamy się nawzajem, czy nasze klasy postaci nadal sprawiają frajdę z rozgrywki, czy fajnie się walczy z czempionami i rzadkimi potworami oraz czy są dobrze nastrojone względem normalnych potworów. Czy możemy jakoś ulepszyć elementy społecznościowe? Jak jeszcze ulepszyć przedmioty?

Stworzyliśmy Diablo III, ponieważ wierzymy w serię Diablo. Uważamy, że cechująca je rozgrywka jest wypasiona, świat wciągający i wszyscy chcemy w tą serię nadal grać. Ponieważ w nią wierzymy, nadal będziemy przy niej stać i pracować na jej korzyść. Jesteśmy oddani celowi uczynienia Diablo III najlepszym Diablo do tej pory i mamy nadzieję, że pomożecie nam ten cel osiągnąć.

Mówiąc to wszystko, chciałbym was wszystkich przeprosić, naszych graczy i naszą społeczność. Zasługujecie na więcej, niż moją reakcję na komentarze Dave'a. Zasługujecie na bardziej szczery poziom komunikacji względem samej gry i tego, co z nią robimy, by upewnić się, że zacznie nam wszystkim sprawiać więcej frajdy. Niezmiernie nam na Diablo zależy i doceniamy waszą pasję. Bez was, nie moglibyśmy tego zrobić i nie mogę wam za to wystarczająco podziękować.

Polecamy Diablo 3 Sklep - tanie klucze do gier.

Ostatnia modyfikacja: 23.08.2012 13:56

Bądź na bieżąco z wszystkimi wydarzeniami ze świata Diablo 3!

Polub naszą stronę:
Doceń naszą pracę, dzięki wyczerpującym komentarzom przyczyniasz się do rozwoju portalu.

3 komentarze to “Oficjalne Przeprosiny i Komunikat od Jaya Wilsona”

  1. oxox says:

    nie chciało mi się czytać do końca, ale to chyba ładnie z jego strony, jezeli to rzeczywiscie jego inwencja, a nie PRowców:P

  2. Aser says:

    Gdyby gracze Diablo 3 byli w przedziale wiekowym pozwalającym na jakąkolwiek „życiową” refleksje w stosunku do tych trywialnych banałów jakim są niewątpliwie słowa wypowiedziane na FB, takie oświadczenie miałoby dwa/trzy zdania jeżeli w ogóle by powstało (ale zapewne coś „ktoś” by skrobnął). Łata 1.0.4 jest naprawdę sporym krokiem w dobrym kierunku – jeszcze nie grałem, ale… „czytam”.

Skomentuj wpis.